Rano było słonecznie, kosiłam trawę i wystawiałam buźkę do słońca
Około 17.00 napłynęły czarne chmury...
lunął rzęsisty deszcz...
a jak przestał padać pokazała się tęcza...
Wieczorem zniknęły przerażające chmury i niebo się rozjaśniło... nocą pokryło się milionem gwiazd i zasygnalizowało dzisiejszą pogodę...a dziś jest upalnie i słonecznie :)...i oby tak było.
Teraz troszkę tworów, zakupów i upominków:
Przed ostatnim wyjazdem na działkę kupiłam u ANETKI poszewkę na poduszkę do sypialni.
Uwielbiam Anety poszewki i już dawno chciałam taką mieć.
Dodam, że drugą moją ulubienicą szyjącą urocze poszewki jest druga ANETKA
oj, ZDOLNE TE ANETKI !!!
Moja siostrzyczka natomiast obdarowała mnie kolejnym aniołkiem...słodkie maleństwo :)
A ja zakupiłam kolejną do moich zbiorów pozycję Sparksa "Anioł Stróż"...przeczytałam i znów polały się łzy.
Ostatnio mam takiego "bzika", że do każdej zakupionej książki robię sobie nową zakładkę.
Tak było i tym razem...
"Popełniłam" też nowe deseczki "przypominajki":
Ta dla znajomej do jej kuchni...
a ta dla mnie
I to by było na tyle...
Serdecznie witam nowych obserwatorów.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze.
Wszystkim życzę miłego dnia,
korzystajcie z ostatnich dni wakacji
a ja
zmykam robić ogórki ( mój pierwszy raz )
~~Buziaki~~

