Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie [...].
- José Saramago
Ja zaczelam hodować je sobie 40 lat temu...a jak wyglądają dzis...to tylko ja wiem...
A tak poważnie...
- wyraz aniol w nazwie mojego bloga, to kolejny dowód na to, iż anioły zdominowały moją osobę i mój salon. Uwielbiam kupować i dostawać figurki aniołów, aniołków, aniołeczków i przedmiotów z motywami tych skrzydlatych piękności.
Z każdej podróży czy wyjazdu wraca z nami do domu jakiś mały lub trochę większy anioł.
Ostatnio na urodziny dostałam dwa piękne siedzące okazy - urocze...
Też lubię anioły. Kiedyś komuś podarowałem chyba takiego samego anioła, jaki jest na drugim zdjęciu. :)
OdpowiedzUsuńJak już pisałam również mam słabiść do aniołów. Zbieram je do 7-8 lat, dokładnie nie pamiętam. Z mężem przywozimy je z każdego wyjazdu. Nawet na prezent ślubny zamiast kwiatów prosiliśmy o anioła albo książkę - oboje uwielbiamy czytać. Marzy nam się dom cały w aniołach z ogromną biblioteką.
OdpowiedzUsuńPięknie... myślałam, że tylko nieliczni maja takie hobby - zbieranie aniołków. Ja je zbieram dopiero 4 lata i uwielbiam je kupować, choćby malutkiego :)
OdpowiedzUsuńMam tak samo anioły są moim życie a róże dopełnieniem.
OdpowiedzUsuńPosiadam w swojej kolekcji aniołka z drugiego zdjęcia.